Bieszczady to miejsce, w którym odnajdziemy piękne widoki, ciszę oraz spokój. Jest to jednak również miejsce pełne legend, z których jedna opisuje początki nazwy tych niezwykle urokliwych okolic.

Bies i San

Według legendy, tereny Bieszczad zamieszkiwał niegdyś Bies – potężny demon będący panem wszystkich pobliskich terenów. Gdy na jego teren zaczęli wprowadzać się ludzie, demon popadł we wściekłość i postanowił się ich pozbyć. Do walki z ludźmi przywołał on złe duszki nazywane Czadami. Ludzie, pod wodzą swojego przywódcy Sana nie dawali jednak za wygraną. Choć duszki nawiedzały ich i gnębiły, nie zamierzali się wyprowadzić.

Pewnego dnia jednak San zauważył jednego z duszków przygniecionego przez spadające drzewo. W podzięce za uratowanie Czad przysiągł mu wierność i pomoc w pokonaniu Biesa.

Walka o władzę

Sam pojedynek odbył się pewnego poranka. Gdy Bies szykował się do porannej kąpieli i zdjął swoje nietoperze skrzydła, został zaatakowany przez prześladowanych przez siebie ludzi. Walka była zacięta i trwała do wieczora, zanim demon postanowił sięgnąć po swoje skrzydła, które dodawały mu mocy.

Wtedy na pomoc Sanowi rzucił się uratowany przez niego Czad. Wytrącił on skrzydła z rąk demona, a te wpadły do rzeki, tej samej, w której wcześniej kąpał się Bies. Woda natychmiast zaczęła podnosić się, aż w końcu jej nurt porwał walczących ze sobą przeciwników. Następnego dnia zarówno Bies jak i San zostali znalezieni martwi, wciąż trzymając się nawzajem w morderczym uścisku.

Dzisiaj

To właśnie dla upamiętnienia tej walki rzekę płynącą przez okolicę nazwano San, a lokalne góry Bies-czadami. Według legendy Czady, choć chowają się przed ludźmi, nadal żyją pośród lasów bieszczadzkich i obserwują z ukrycia niespodziewających się niczego turystów.